Makeup Revolution to stosunkowo świeża marka na rynku i może nie wszyscy jeszcze kojarzą kosmetyki tej firmy. Sama całkiem niedawno natknęłam się na kilka postów blogerek o kosmetykach tej firmy. Zachęcona pozytywnymi opiniami i ceną postanowiłam kupić, jak na razie jedną paletkę cieni tej firmy.
12 cieni zapakowanych jest w czarnej palecie, bez lusterka „z okienkiem”. Kolory w palecie Iconic 3 to ciepłe beże i brązy, posiadające różowe tony – odcienie matowe, perłowe, i z drobinkami. Podobno jest to „kopia” Urban Decay Naked 3, ale nie mogę się na ten temat wypowiedzieć, ponieważ nawet nie miałam okazji zapoznać się z Naked 3.
12 cieni zapakowanych jest w czarnej palecie, bez lusterka „z okienkiem”. Kolory w palecie Iconic 3 to ciepłe beże i brązy, posiadające różowe tony – odcienie matowe, perłowe, i z drobinkami. Podobno jest to „kopia” Urban Decay Naked 3, ale nie mogę się na ten temat wypowiedzieć, ponieważ nawet nie miałam okazji zapoznać się z Naked 3.
Trochę brakuje mi nazw cieni, to ułatwia np. opis wykonanego makijaży.
Swatche od prawej
Opakowanie wygląda dobrze, chociaż mam wrażenie, że plastik
z którego jest wykonane nie jest najwyższej jakości. Zastanawiam się czy
podczas upadku opakowanie nie uległoby zniszczeniu. Nie mam jednak skłonności
do zrzucania kosmetyków na podłogę a opakowanie nie ma specjalnego znaczenia
dla mnie, jeśli kosmetyk jest dobrej jakości.
A cienie w palecie Iconic 3, jak
dla mnie, są dobrej jakości. Niektóre, zwłaszcza te perłowe mają taką jakby
mokrą konsystencję, taką kremową. Pigmentacja jest naprawdę dobra – nie trzeba
nakładać tak wiele kosmetyku, aby otrzymać mocny kolor, taki jaki chcemy.
Cienie dobrze trzymają się zarówno pędzelka i aplikatora załączonego do paletki.
Przy nakładaniu nie osypują się tak jak Sleek Monaco, ładnie idzie je połączyć
i cieniować. Dobrze współpracują z bazą pod cienie – u mnie akurat NYX.
Nie
jestem jeszcze przekonana w 100%, ale mam wrażenie, że na moich powiek na tej
samej bazie Iconic 3 trzyma się dłużej niż Sleek (Mam na myśli tą starą wersję
Sleeka przed zmianą – Monaco, Good Girl).
Cena jak dla mnie bardzo dobra – 20 zł za dobrej jakości 12 cieni. Polecam
wszystkim, którzy nie chcą wydawać pieniędzy na bardzo drogie cienie. Problemem
może być dostępność – sklepy internetowe.
Swoje zakupy robiłam na http://cocolita.pl/
Bardzo miła obsługa, szybka przesyłka ;) Wkrótce kolejne cudeńka z tego sklepu.
Zrobiłam taki mały teścik cieni od Makeup Revolution.
Zostały nałożone o 9.00 rano, były poddane podróży w aucie z ogrzewaniem przez
4h, spacer na wietrze, drzemka. Cienie musiałam zmyć ok. 19.00, ponieważ
wybierałam się do sauny. Zdjęcie robione w sztucznym świetle, ale o tej porze nie
dało się inaczej.
Pozdrawiam i zapraszam na Instagram ;)










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz