Hej :)
Dziś przedstawię po krótce paletkę Sleeka, moim zdaniem bardzo dobrze wkomponowaną w jesienny krajobraz - i ten kiedy jeszcze na drzewach są różne odcienie zieleni i ten obecnie krajobraz, kiedy nie ma żadnych liści, jest szaro i buro.
Mam wrażenie, że w stosunku do paletki Monaco jakość cieni się troszkę poprawiła, lepiej się nakłada i mniej się osypują. Tak jak wszystkie paletki, jest czarna, posiada kartonik, składa się z 12 cieni, z których każdy ma nazwę nawiązującą do nazwy paletki.
Paletka składa się z cieni w różnych odcieniach brązów i zieleni, dodatkowo pojawia się jedno złoto. Cienie są i matowe, perłowe i matowe z małymi drobinkami.
Napisałam list do Mikołaja i może przyniesie mi kolejną paletę ;)












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz